Życie wykute w granicie i odlane w brązie. Spacer przez Park Vigelanda

Park Vigelanda to nie jest zwykły miejski skwer. To jedno z najbardziej bezkompromisowych dzieł sztuki w przestrzeni publicznej w Europie, gdzie ludzka natura została dosłownie odlana w brązie i wykuta w granicie. Znajdujący się w sercu Oslo kompleks to życiowe dzieło Gustava Vigelanda, który poświęcił cztery dekady na stworzenie ponad 200 rzeźb, układających się w spójną, a momentami surową opowieść o ludzkim losie.

Spacer główną aleją to wędrówka przez wszystkie etapy życia – od narodzin, przez zawiłe relacje i konflikty, aż po śmierć. Choć uwagę wielu turystów przykuwa słynny Sinnataggen („Rozzłoszczony Chłopiec”), to 14-metrowy Monolit stanowi prawdziwy punkt kulminacyjny całego założenia. Wyrzeźbiona z jednego bloku granitu kolumna składa się ze 121 splecionych ze sobą ludzkich ciał, które zdają się wspinać ku górze w ciągłej walce i poszukiwaniu duchowości.

Tym, co najbardziej uderza w Parku Vigelanda, jest jego uniwersalność i brak cenzury w ukazywaniu emocji. Postacie są nagie, pozbawione atrybutów konkretnej epoki, przez co ich przesłanie opiera się upływowi czasu. Nie znajdziemy tu taniego patosu, jest za to szczerość w ukazywaniu lęku, miłości, starości i pożądania. To miejsce nie służy jedynie do zrobienia pamiątkowego zdjęcia; wymaga od odwiedzających uwagi i refleksji, oferując w zamian jedno z najsilniejszych doświadczeń kulturalnych w całej Skandynawii.

Kontent Turystyczny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.